border=0

Rozszerzenie UE: scenariusz, problemy, konsekwencje

Podczas gdy globalna gospodarka spowalnia wzrost gospodarczy, kraje Europy Środkowej i Wschodniej z powodzeniem opierają się początkowi globalnej recesji. Dowodem na to są dane za pierwsze sześć miesięcy 2001 r. Produkcja nadal rośnie (i to w raczej wysokim tempie), spada bezrobocie, spada inflacja, zaczyna się umacnianie walut narodowych i rośnie eksport. Zgodnie z prognozą brytyjskiego centrum badawczego Economist Intelligence Unit, wzrost 10 krajów Europy Środkowej w tym roku wyniesie 3,5%, czyli tylko o 0,2 punktu procentowego mniej niż przed rokiem. Dla gospodarek UE prognoza wzrostu gospodarczego jest znacznie mniej optymistyczna - tylko 2% (w 2000 r. - 3,4%).
Według analityków EIU, złożony proces przejścia do gospodarki rynkowej, obarczony ciągłą możliwością tworzenia sytuacji kryzysowych, dał krajom regionu szansę na skuteczne przeciwdziałanie globalnej recesji. Trwałość wzrostu gospodarczego w dużej mierze wynika z przywrócenia rynków krajowych: wzrost realnych dochodów ludności powoduje popyt na lokalnych producentów. Mimo że ci ostatni są zmuszeni stawić czoła wzrostowi kosztów pracy, nie powoduje to poważnych problemów z powodu ogólnego wzrostu wydajności. Według brytyjskiego ekonomisty Petera Dickena sytuacja w Europie Wschodniej przypomina obecnie lata 50. i 60. w gospodarkach zachodnich, gdzie wzrost produkcji opierał się na równoległym wzroście wydajności i płac. Nawet w warunkach dość silnej zależności gospodarek regionu od rynków zagranicznych stały wzrost krajowej konsumpcji okazał się bardzo skutecznym sposobem walki z nadchodzącą recesją.

Na przełomie XXI wieku. Unia Europejska wkroczyła w nowy, niespotykany dotąd etap ekspansji. Przewiduje się, że liczba jej członków kosztem państw Europy Środkowo-Wschodniej wzrośnie z 15 do 26.

Idąc na Wschód, UE znacznie zwiększa swój potencjał zasobów (terytorium - o 34%, populacja - o 29%), stając się największym rynkiem na świecie z 500 milionami konsumentów, zachowując dynamikę integracji przestrzennej. Hegemonia Unii Europejskiej kształtuje się politycznie w głównej części terytorium Europy, co nadaje mu zupełnie inną międzynarodową wagę, status i pozycję. Zwolennicy ekspansji mają nadzieję, że w nowym formacie będzie ona dużo bardziej aktywna w podejmowaniu decyzji na szczeblu globalnym, wzmocni swoją pozycję w WTO, MFW, OECD i NATO, i stanie się uznanym liderem modeli integracji i rozwoju nowoczesnego prawa międzynarodowego.

Przyjęcie dziesięciu nowych członków o zupełnie innych cechach społeczno-ekonomicznych i środowiskowych, z głębokimi międzyetnicznymi i międzypaństwowymi sprzecznościami, nie będzie bezbolesne zarówno dla Unii Europejskiej, jak i "nowo przybyłych". Nie ma wątpliwości, że rozszerzenie integracji przynosi plusy i minusy tym, którzy otwierają drzwi i tym, którzy wchodzą do nich. Wnioskodawcy postrzegają swoje wejście do UE jako złoty klucz do królestwa prosperującego Zachodu. Ich gospodarka otrzyma inwestycje finansowe, nowoczesne technologie i nowe zawody, korzyści związane z ustanowieniem jednolitego systemu walutowego, wsparcie dla obszarów zacofanych, dostęp do rynków UE, aw perspektywie długoterminowej wspólną politykę handlu zagranicznego, a także zmniejszenie ryzyka konfliktów zbrojnych w regionie.

Na Zachodzie stosunek do przyjmowania nowych członków jest kontrowersyjny. Bogate kraje, zwłaszcza Niemcy, potężne korporacje oczekują bezcłowego dostępu do nowych rynków, a ich firmy w krajach Europy Środkowej i Wschodniej mają tańsze i bardziej geograficzne korzyści. Kraje mniej zamożne obawiają się, że zmniejszą swoje finanse z ogólnego budżetu UE, który jest obecnie wykorzystywany do zwiększenia ich gospodarki.

Nie ma jednak wątpliwości, że rozwój procesów integracyjnych jest źródłem przyspieszenia postępu gospodarczego wszystkich krajów stowarzyszenia.

Bułgaria, Węgry, Cypr, Łotwa, Litwa, Polska, Rumunia, Słowacja, Słowenia, Republika Czeska i Estonia wnioskują o przystąpienie do UE. Ich odbiór wynika z czterech kryteriów:

A) stabilność funkcjonowania krajowych instytucji zapewniających demokrację, rządy prawa, prawa człowieka i ochronę interesów mniejszości narodowych;
B) obecność ustanowionej i funkcjonującej gospodarki rynkowej;
B) zdolność do konkurowania i wytrzymania presji sił rynkowych na rynku wewnętrznym Unii Europejskiej;
D) gotowość do przyjęcia pełnego zakresu obowiązków związanych z członkostwem w UE.

Według szacunków Komisji wszystkie wymienione kraje nie spełniają jeszcze w pełni żadnego z tych kryteriów. Dlatego planuje się, że sam proces akcesyjny połączony będzie z intensywnymi przygotowaniami do przyszłego członkostwa. W przypadku każdego z tych krajów Rada UE opracowała indywidualną "strategię akcesyjną", w której podkreślono priorytety, konkretne działania i terminy ich realizacji, w tym: w sferze kształtowania gospodarki rynkowej, demokratycznych rządów prawa, poprawy rządu, walki z przestępczością, polityki społecznej i regionalnej, polityki w wielu kluczowych sektorach gospodarki (energia, agrobiznes, transport) itp.

W odniesieniu do krajów EŚW koncepcja "różnych prędkości" jest w pełni uzasadniona ze względu na bardzo różne poziomy rozwoju gospodarczego. Oznacza to spokojne podejście do ich przyjęcia do UE. Polityka Unii w regionie ma charakter długoterminowy i będzie prowadzona w różny sposób - w zależności od stopnia bliskości danego kraju do integracji z Europą Zachodnią i mniej więcej zunifikowanego dla wszystkich członków UE modelu społeczno-gospodarczego i politycznego. Już na początku ścieżki kandydaci do członkostwa w Unii podzielili się na dwie grupy krajów: te, które są powiązane z układami stowarzyszeniowymi UE, oraz te, które zostały zmuszone do zadowolenia z umów o współpracy.
Zgodnie ze stopniem względnej gotowości do członkostwa wskazane państwa na podstawie tych samych ocen KE są podzielone na dwie grupy - rozpoczynające indywidualne indywidualne negocjacje akcesyjne od 30 marca 1998 r. (Węgry, Polska, Słowenia, Czechy, Estonia), a reszta pod nadzorem specjalnego Europejskiego konferencja odbywa się regularnie w celu omówienia i rozwiązania bieżących problemów związanych z rozszerzeniem. Przygotowanie krajów kandydujących do wejścia może być częściowo finansowane ze środków UE, ale tylko wtedy, gdy starannie wywiążą się ze swoich zobowiązań przedakcesyjnych.

Jeśli chodzi o kryteria systemu demokratycznego i państwa prawnego, największe szanse na przyjęcie do UE mają cztery kraje - Polska, Czechy, Słowenia i Węgry. Restrukturyzacja gospodarki i stworzenie sprawnej gospodarki rynkowej również z powodzeniem odbywa się w tych krajach.

Perspektywy przystąpienia do Unii pozostałych sześciu państw EŚW są bardziej odległe. Jeśli chodzi o Słowację, nadal istnieją wątpliwości dotyczące demokratycznego charakteru jej systemu państwowego. Rumunia i Bułgaria pozostają gospodarczo zacofanymi krajami. Ponadto obecna niestabilność polityczna i gospodarcza w Bułgarii prawie nie pozwala na jej przyjęcie do UE w najbliższej przyszłości. W Rumunii, po ostatniej zmianie rządu, pojawia się perspektywa nowego kursu gospodarczego i politycznego, ale czas pokaże, ile reformy zostaną przeprowadzone. Jeśli chodzi o kraje nadbałtyckie, przy wszystkich sukcesach gospodarczych dalece nie rozwiązują problemów mniejszości rosyjskojęzycznej.

Biorąc pod uwagę ten scenariusz, oczekuje się, że faktyczna ekspansja UE kosztem pojedynczych, najlepiej przygotowanych krajów kandydujących może rozpocząć się w latach 2003-2004. Jednak wielu ekspertów jest sceptycznie nastawionych do wiarygodności tej daty, uznając ten scenariusz za niedostatecznie przemyślany i zbyt pochopny. Jednocześnie wejście nowych członków do UE będzie odbywać się nie zbiorowo, ale indywidualnie, z prawdopodobnymi ograniczeniami praw w dziedzinie polityki rolnej, regionalnej, ochrony środowiska, monetarnej i handlu zagranicznego, w obszarze swobodnego przepływu ludności itp. Dodaj kolejny około dwuletni okres ratyfikacji przez co najmniej dwadzieścia parlamentów narodowych, a także Parlament Europejski.

Oczywistym problemem dla Unii Europejskiej jest przede wszystkim to, że jej ekonomiczne korzyści z ekspansji są nadal potencjalne, podczas gdy wzrost zasobów sprowadza się głównie do ziemi i ludzi. Przy 100 milionach mieszkańców kraje kandydujące zwiększają PKB UE tylko o 5%. Po pierwsze, jest znacznie mniejsza niż w przypadku poprzednich rozszerzeń, a po drugie znacznie zmniejsza wskaźniki rozwoju dla całej Unii Europejskiej (zob. Tabela 15). Wreszcie, prawie wszystkie z nich znalazły się w stanie kryzysu gospodarczego w ostatnich latach.

Tabela 15
Ekonomiczne konsekwencje poszczególnych fal rozszerzenia UE,
(%)

Terytorium

Populacja

PNB

Prysznic GNP
(dla UE jako całości)

PNB
(UE-6 = 100)

Od 6 do 9 krajów

+31

+32

+29

-3

97

Od 9 do 12

+48

+22

+15

-6

91

12 do 15

+43

+11

+8

-3

89

Od 15 do 26

+34

+29

+5

-16

75

Wewnętrzne zróżnicowanie wśród wnioskodawców, których PKB na jednego mieszkańca wynosi średnio 32% średniej UE, waha się od 59% (Słowenia) do zaledwie 18% (Łotwa), czyli w stosunku 1: 3,2 do 1: 1, jest uderzające. 26 między obecną UE-15. Tak więc, w przestrzeni integracyjnej Unii Europejskiej pojawia się konglomerat krajów ubogich i bogatych, ich Trzeci Wschodni Europa Wschodnia.

Ponadto w każdym z krajów kandydujących występuje regionalne zróżnicowanie. Na przykład, jeśli w Czechach średni PKB na jednego mieszkańca wynosi 49,2%, taki sam jak w UE-15, aw Pradze to nawet 74,8%, to w Czechach Środkowych tylko 42,8%. Ten sam wskaźnik w Polsce wynosi (%) 27,3 (w Warszawie - 46,2 i w okolicach Warszawy - 26, na Węgrzech - 34,8, w Budapeszcie - 62, a na północnym - 23,8). W rozszerzającej się UE gwałtownie pogłębiają się międzyregionalne problemy rozwojowe.

Wreszcie do UE przyłączają się głównie małe kraje o strukturze gospodarczej obciążonej ciężkim przemysłem wydobywczym i rozległym zastojem rolniczym wymagającym radykalnej modernizacji. Są dalekie od kompletnych reform rynkowych, w tym prywatyzacja. Mniejszości etniczne nakładają się także na problemy rozwoju regionalnego, gdyż mniejszości narodowe stanowią 13% ludności Rumunii, 14 - Bułgarii, 18 - Słowacji, nie wspominając już o krajach bałtyckich.

Zgodnie z szacunkami Komisji Europejskiej w tych krajach nadal pozostaje nieefektywna administracja i wymiar sprawiedliwości, problemy nadal pozostają słabo zgodne z przepisami, przestępczością, środowiskiem, utrzymaniem społecznych standardów życia ludności. W rezultacie, nawet dla względnie bardziej rozwiniętych Węgier, jego program przygotowania do członkostwa w CES obejmuje 88 poważnych nierozwiązanych problemów, Republika Czeska - 90, Słowacja - 98, a dla większości pozostałych wnioskodawców liczba tych problemów przekracza sto.

W jeszcze mniejszym stopniu kraje te są gotowe do przystąpienia do unii walutowej UE i wspólnej waluty, euro, które wymagałoby większej stabilności stabilności finansów publicznych. Dlatego w rozszerzającej się UE podział na wewnętrzny rdzeń krajów, które przeszły na nową walutę oraz na rozległe i niestabilne peryferie walutowe i finansowe, jest nieunikniony. To z kolei pozbawia kompletność samego rynku wewnętrznego Wspólnoty. To nie przypadek, że ideologowie integracji europejskiej mają poważne obawy, że ekspansja UE w szerokim zakresie nastąpi kosztem i na niekorzyść rozwoju, aw tej kwestii odbywają się najbardziej gorące debaty w Unii Europejskiej.

Jest również oczywiste, że same kraje aspirujące do UE nie są w stanie przezwyciężyć opóźnień w rozwoju lub dojrzałości rynku i strukturze gospodarki. Unia Europejska będzie musiała przez długi czas zajmować się państwami-klientami, aktywnie starając się o regularną redystrybucję na korzyść zasobów Wspólnoty. Liczba mieszkańców terytoriów, które zgodnie z nowoczesnymi standardami UE mogą ubiegać się o pomoc z jej budżetu, wzrasta po ekspansji z 185 milionów do 291 milionów ludzi lub od 50 do 61% całkowitej populacji UE. Dlatego przed rozpoczęciem procesu rozszerzenia w UE podjęto decyzję o zakończeniu radykalnej reformy polityki fiskalnej, regionalnej i agrarnej, znacznie redukując powiązane transfery budżetowe. W oczekiwaniu na rozszerzenie zamówienia do 2003 r. Wprowadzi się euro. Wreszcie, pułap budżetu UE na gwarancje wbrew jego powszechnej inflacji jest wskazywany na okres do roku 2006 na poziomie 1,27% całkowitego PNB UE, a wszelka możliwa pomoc dla krajów kandydujących wynosi nie więcej niż 4% każdego PNB.

Mając to wszystko na uwadze, aby wdrożyć ideę ekspansji do 2006 roku, UE będzie potrzebować około 75 miliardów euro, w tym. 21 miliardów za promocję programów przedsiębiorczości i 54 miliardy za różne formy pomocy dla nowych państw członkowskich w pierwszych latach ich pobytu w UE. Innymi słowy, ich członkostwo stanie się jeszcze bardziej uciążliwe dla UE niż przystąpienie, a w porównaniu z przeznaczonymi udziałami w PNB planowana ekspansja będzie kosztować UE około dwa razy tyle, co Plan Marshalla w swoim czasie.

W związku z tym, że UE będzie coraz większa, stanie się uboższa. Już teraz liczba kierunków polityki strukturalnej WE proponuje zmniejszenie z obecnych 7 do 3; odsetek ludności UE czerpiącej korzyści rozwojowe z 51% do 35-45%; Będzie również dostępna ogólna, scentralizowana pomoc rozwojowa z Brukseli na rozwój na mieszkańca. Całe obszary geograficzne UE-15 stracą swoje dawne korzyści (na przykład: Lizbona, Walencja, Korsyka, Valenciennes, Sardynia, belgijskie Eno, górzysta i wyspowa Szkocja, holenderska Flevoland, Ulster, cała Irlandia) czysty dawca.

Ruch na rzecz integracji na wschodzie jest raczej spowodowany motywami politycznymi i wojskowo-strategicznymi niż ekonomicznymi. "Ekspansja", dokumentacja Parlamentu Europejskiego, "jest przede wszystkim celem politycznym, polityczne znaczenie tej kwestii znacznie przewyższa środki finansowe w nią zainwestowane", a zatem "należy podkreślić z całą stanowczością, że problem ceny ekspansji nie powinien w żadnym wypadku mieć pierwszeństwa podstawowe względy polityczne. "

Innymi słowy, za ekspansją kryje się otwarta chęć redystrybucji pozbawionego właściciela dziedzictwa pozostawionego w Europie z obozu socjalistycznego, w warunkach wzajemnej alienacji między krajami EŚW a Rosją. W krajach Europy Środkowej i Wschodniej głównym znaczeniem "aksamitnych rewolucji" było wyzwolenie od zależności wschodniego sąsiada, niezależnie od systemu. Wchodzenie do UE pod hasłem "powrót do Europy" jest uważane przez nich za najważniejsze strategiczne zadanie. Jednocześnie w UE istnieje sprzeciw wobec ekspansji, który tylko zaostrzy tarcie w UE między Północą a Południem, miastem i krajem, a także między zwolennikami integracji, głównie w głąb i głównie wszerz.

Świadomi związanych z tym zagrożeń i populacji UE jako całości. Jak pokazują sondaże, wśród kandydatów z UE wolałby raczej Szwajcarię (77% respondentów), Norwegię (69), Islandię (50), Maltę (49), a nawet Turcję (32%), ale nie jej wschodnich sąsiadów. , głównie ze względu na obawę przed rosnącym bezrobociem i pogorszeniem bezpieczeństwa socjalnego (50%), rosnącą przestępczością (65%) itp.

Blok przedsiębiorczości nie jest jednolity w swoich poglądach na to pytanie. Duże firmy i banki aktywnie przygotowują się do rozwoju tych rynków, aby skorzystać z taniej siły roboczej i surowców w przystępujących krajach oraz z udziału w lokalnej prywatyzacji. Gospodarka rolna i duże unijne spółdzielnie rolnicze również liczą na wyeliminowanie ich nieproduktywnych małych gospodarstw. Przeciwnie, w sektorach niskiej technologii (stal, chemikalia, tekstylia) firmy unijne obawiają się tzw. "Dumpingu socjalnego", tj. tanie towary ze Wschodu. Nie chce dzielić się swoimi dotacjami z "obcymi" i blokiem małego i średniego rolnictwa. Są oni bardzo zaniepokojeni perspektywą konkurencji z produkcją rolną Europy Środkowo-Wschodniej, którą kiedyś nazwano "koszykiem chleba Europy".
Niezadowolenie z członkostwa jest najbardziej odczuwalne na południu UE, pozostając w tyle w rozwoju. Jako przejście od deklaracji do działań wszystko to zagraża poważnymi konfliktami. Idea "Europy różnych prędkości" faktycznie dzieli kraje na pierwszą i drugą kategorię. Ponadto relacje między Polską, Czechami i Słowacją z Niemcami, a Słowenią z Włochami nie są łatwe.

Generalnie, łączny PKB dziesięciu krajów EŚW na mieszkańca wynosi tylko 13% poziomu UE, przeciętny poziom życia w krajach regionu jest znacznie niższy, nie tylko średnia dla UE, ale także Grecji, Hiszpanii i Portugalii.

Rozszerzenie integracji europejskiej na wschód wymaga rozwiązania problemów finansowych , w przeciwnym razie cena wsparcia finansowego dla wnioskodawców może być wygórowana, co grozi opóźnieniem ich wjazdu na terytorium Unii na czas nieokreślony.

Zakres preliminarza wydatków całego budżetu Unii jest bardzo duży, ale nawet niewielki wzrost budżetu Unii Europejskiej jest przyznawany z wielkim trudem. Ponadto istnieje wiele trudnych do przewidzenia czynników, takich jak prognoza rozwoju gospodarczego nie tylko krajów EŚW, ale także samej Unii. Wielkość możliwych kosztów określają trzy główne czynniki:

  1. czas rzeczywistego przystąpienia krajów EŚW do UE;
  2. liczba i skład łączących się członków;
  3. способностью ЕС осуществить радикальные реформы в наиболее дорогостоящих статьях расходов. Такими статьями являются единая аграрная политика – ЕАП и региональная политика Евросоюза, которые в совокупности «съедают» более 80% бюджета ЕС (1,2% совокупного ВВП 15 стран ЕС).

В области сельского хозяйства всеобщая интеграция предполагает достижение полного единства цен, размеров компенсационных выплат, норм вывода земель из оборота и квот на отдельные виды продукции, которой производится в ЕС слишком много. Даже прием в Союз Австрии, Швеции и Финляндии с их небольшим, но высокоразвитым сельским хозяйством вызвал трения по этому вопросу.
Основные препятствия аграрной интеграции со странами ЦВЕ:

  1. во-первых, низкая производительность аграрного сектора: посевная площадь нынешних десяти стран-кандидатов составляет 44% от аналогичного показателя ЕС, при этом численность занятых в сельском хозяйстве достигает 9,5 млн., или 26,7% общего числа занятых, против 8,2 млн. и 5,7% соответственно в ЕС; фактический же объем аграрной продукции ЦВЕ равен всего 7% от уровня Союза;
  2. во-вторых, отсутствие или слишком медленное становление надлежащего порядка в землепользовании и передаче прав собственности на землю.
  3. в-третьих, сложность ситуации, в которой оказалось сельское хозяйство стран ЦВЕ в результате ликвидации крупных колхозов или их превращение в кооперативы. Приватизация в сельском хозяйстве уже создала здесь на месте госхозяйств со средним размером 5-7 тыс. га и кооперативов (около 2 тыс. га) 9,5 млн. мелких частных ферм средним размером (без Чехии) в 3 га. Однако, например, в Польше, по официальным оценкам, из 1,5 млн. таких ферм в условиях ЕС выживет едва 1/3. За этим последовали рост цен и падение спроса так же, как изменение в структуре потребления продовольствия;
  4. в-четвертых, невозможность распространения финансовых льгот ЕАП на страны ЦВЕ: фермерское население ЕС оберегается всем обществом. Его достаток, как и низкие цены на продукцию села искусственно поддерживаются Союзом, который ограждает рынок от более дешевых импортных продуктов, в том числе из стран ЦВЕ, скупает и хранит излишки в случае перепроизводства, возмещает убытки от неурожаев, регулирует структуру производства, поощряет отказ от возделывания менее продуктивных земель, а также экологические мероприятия фермеров и т.п.